Jeden z naszych pracowników zachorował w połowie listopada. Zwolnienie lekarskie kończy mu się pod koniec grudnia, jednak wszystko wskazuje na to, że nie wróci on do pracy jeszcze przez dłuższy czas. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć jaki. W związku z tym powstała konieczność zatrudnienia pracownika na zastępstwo. Jak powinniśmy zawrzeć umowę na zastępstwo? Czy wpisać do niej konkretne daty czy też formułkę, że umowa zostaje zawarta na czas usprawiedliwionej nieobecności pracownika? Czy obie możliwości są zgodne z prawem?
Dział: ZATRUDNIANIE I ZWALNIANIE
Chcemy zatrudnić nowego pracownika w dziale księgowości. W związku z tym skierowaliśmy oo na badania wstępne. Z badania tego przyniósł on zaświadczenie od lekarza okulisty, który zalecił mu natychmiastowy zakup okularów korekcyjnych. Na zaświadczeniu widnieje adnotacja, że do pracy przy komputerze pracownik musi używać szkieł korekcyjnych. W związku z tym mam pytanie, czy pracodawca musi dofinansować zakup szkieł korekcyjnych pracownikowi, który dopiero będzie zaczynał pracę, czy takie dofinansowanie należy się tylko pracownikom już pracującym?
Pracownica ma umowę o pracę na czas określony do 17 marca 2018 r. Urodziła dziecko 8 września 2016 r, wykorzystała urlop macierzyński i rodzicielski, teraz wykorzystuje urlop wypoczynkowy lata 2016 i 2017 do 8 lis-topada 2017 r. Umówiłyśmy się, że od 9 listopada idzie na wychowawczy. Na wniosku wpiszemy daty od 09 listopada 2017 r. do 17 marca 2018 r. (koniec umowy). Czy z datą zakończenia umowy mogę tę pracownicę zwolnić? I czy gdyby ewentualnie zaszła w drugą ciążę to czy też mogę zakończyć umowę?
Czy wszystkie roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu? Czy istnieją wyjątki, kiedy można ich dochodzić po tym terminie, jeśli ich odchodzenie nadal jest zasadne?
Jeśli miejsce pracy pracownika nie zostanie zakwalifikowane jako siedziba pracodawcy, wówczas istnieje obowiązek sporządzania informacji CIT-ST.
Osiągnięcie wieku emerytalnego nie będzie oznaczało automatycznego końca zakazu wypowiadania umowy o pracę. Wskutek specjalnych rozwiązań gwarancje zatrudnienia będą dłuższe.
Na początku roku w ramach restrukturyzacji naszego przedsiębiorstwa zmuszeni byliśmy zwolnić kilku pracowników jednego z oddziału w ramach likwidacji wstanowiska pracy. Dwóch zwolnionych w ten sposób pracowników odwołało się do sądu pracy i zostało przywróconych do pracy. Jeden z nich zgłosił się do pracy następnego dnia po rozprawie, a drugi dopiero po 4 tygodniach. Czy w tej sytuacji pracodawca ma obowiązek przyjąć tego drugiego pracownika, który zgłosił się tak późno?
Chcemy wypowiedzieć pracownikowi umowę o pracę z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Wypowiedzenie zostało przygotowane 30 sierpnia 2017 roku, ale pracownik odebrał je dopiero 7 września (przebywał na urlopie wypoczynkowym). Jako termin rozwiązania umowy wskazaliśmy 30 listopada. Czy dobrze obliczyliśmy okres wypowiedzenia?
Trudno jest oczekiwać od pracodawcy, że będzie utrzymywał na stanowisku pracownika, do którego utracił zaufanie. Jak dalece subiektywna może być ocena pracodawcy, który decyduje się zwolnić pracownika, jako przyczynę wypowiedzenia wskazując utratę zaufania? Czy wystarczające jest wewnętrzne przekonanie pracodawcy o tym, że nie może dalej ufać pracownikowi?
Pracodawca nie ma obowiązku utrzymywać zatrudnienia pracownika tymczasowo aresztowanego w nieskończoność. Zgodnie z art. 66 § 1 kodeksu pracy umowa o pracę wygasa z upływem 3 miesięcy nieobecności pracownika w pracy z powodu tymczasowego aresztowania. Wygaśnięcie stosunku pracy dzieje się zatem automatycznie, z mocy pracy. Wątpliwości budzi kwestia liczenia terminu początkowego i końcowego tymczasowego aresztowania.
Kodeks pracy przewiduje dopuszczalność rozwiązania umowy bez wypowiedzenia pracownikowi, który w wyniku choroby przez relatywnie długi okres jest nieobecny w pracy. Skorzystanie z tego uprawnienia przez pracodawcę jest właśnie przywilejem, a nie obowiązkiem.
Otrzymaliśmy wypowiedzenie / rozwiązanie umowy o pracę - nie podoba nam się ono. Chcemy się odwołać do Sądu i wiemy już jakie kwestie podnieść w odwołaniu od wypowiedzenia. Pozostaje pytanie co ryzykujemy, a konkretniej – jakie sumy możemy w Sądzie przegrać?