Rewolucja PIP 2026: czy to rzeczywisty koniec ery umów cywilnoprawnych i pozornego B2B?

Temat numeru

Polski biznes stoi przed zmianą, którą eksperci bez przesady nazywają największą reformą rynku pracy od dekad. 8 lipca tego roku Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) – dotąd posiadająca ograniczone pole manewru i niewyposażona w bezpośrednie narzędzia transformacyjne i egzekucyjne – dostanie instrumenty, które wywrócą do góry nogami dotychczasowy układ sił między pracodawcą a zleceniobiorcą i organami kontrolującymi. Reforma ma jeden konkretny cel: uderzyć w systemową niemoc państwa wobec zjawiska tzw. śmieciówek i pozornego samozatrudnienia.
 

Dotychczasowy stan prawny stanowił dla inspektorów PIP raczej źródło frustracji niż sprawczości. Nawet jeśli inspektor podczas kontroli bezwzględnie mógł stwierdzić, że umowa zlecenie czy kontrakt B2B to w rzeczywistości „czysty etat”, miał związane ręce. Mógł jedynie wydać zalecenie, k...

TA CZĘŚĆ SERWISU DOSTĘPNA JEST TYLKO DLA PRENUMERATORÓW.

Zaloguj się, aby uzyskać dostęp do materiałów
Zaloguj się

Przypisy